Błędne myślenie o biznesie, przez które Twoja firma upadnie w ciągu 2-3 lat

Data wpisu: 21.02.2020

Założyć firmę jest łatwo. O wiele trudniej jest uczynić z niej dochodowe i niezbyt kapryśne źródło satysfakcji zawodowej. Spotkaliśmy dziesiątki przedsiębiorców, od których wręcz biła frustracja, zniechęcenie, byli na skraju załamania. Łączyło ich to, że wszyscy już na samym początku źle interpretowali znaczenie słowa „biznes”, przez co momentalnie wpadali w poważne tarapaty. Przeciętna polska firma plajtuje w ciągu 2 pierwszych lat działalności. Powodem wcale nie jest brak pieniędzy (a przynajmniej nie jest to główna przyczyna). Chodzi tutaj przede wszystkim o błędne myślenie o własnym biznesie. Przykłady takich grzechów wymieniamy w naszym poradniku. Weź to sobie do serca, jeśli właśnie jesteś o krok od założenia firmy.

Jeśli w ciągu roku nie zacznę zarabiać, zwijam interes

To zdecydowanie zbyt bliska perspektywa. W ogóle punkt wyjścia jest słaby, ponieważ jeśli zakładasz firmę tylko po to, aby czerpać z niej zyski, to czy nie lepiej będzie po prostu przekwalifikować się na fachowca, który zawsze dostanie świetną pensję? O firmie musisz myśleć długofalowo, a przy tym wyrobić w sobie nawyk cierpliwości. Co z tego, że biznes przez rok nie przyniósł złotówki zysku, skoro jest na tyle dobry, że w ciągu kolejnych 3 lat stanie się liderem branży?

Firma to ja

Na początku może i tak, ale z czasem musisz dorobić się jakichś fundamentów, które nie pozwolą Twojemu biznesowi upaść, gdy Ty np. będziesz chory, zmęczony czy po prostu nabierzesz ochoty na urlop. Wartością Microsoftu nie jest Bill Gates, ale sprzedawane oprogramowanie. Gdy Gates zejdzie z tego świata, Microsoft nadal będzie przynosić krocie, bo ma np. Windowsa.

Sąsiadowi wyszło, to ja też w to wejdę

Typowy błąd popełniany przez osoby, którym wydaje się, że wystarczy skopiować czyjś pomysł, a pieniądze zaczną płynąć szerokim strumieniem. Zapamiętaj: nie ważne za jaki biznes się weźmiesz. Musisz się na nim znać. Sukces można osiągnąć w każdej branży, tylko trzeba mieć o niej jakiekolwiek pojęcie. Czy naprawdę wydaje Ci się, że gdybyś teraz stanął na czele np. takiego Apple (teoretycznie – samograj), to byłbyś w stanie jeszcze mocniej rozwinąć tę firmę?

Jak mam firmę, to muszę zasuwać do oporu

To oczywista nieprawda. Owszem, przedsiębiorca bierze na siebie dużo obowiązków, ale docelowo powinien je delegować innym. Uwierz, że właściciele tych najlepiej prosperujących firm mają czas, by wyjechać na wakacje (nawet kilka razy w roku), mogą sobie pozwolić na to, by nie pojawić się w biurze i biznes od tego się nie zawali. Jeśli Twoja firma wymaga od Ciebie ciągłej, bardzo ciężkiej pracy, bo inaczej nie funkcjonuje, to taki model jest co najmniej ryzykowny, a na dłuższą metę po prostu się wypalisz.

Autor wpisu: Soluma Business, Andrzej Weis

Wszystkie działy