Dlaczego nie warto zatrudniać przyjaciół, kolegów i znajomych?

Data wpisu: 14.05.2019

Historia z życia. Przedsiębiorca, nazwijmy go Andrzej Nowak, podczas domowej imprezy zaczyna narzekać, że nie może znaleźć pracowników do swojej firmy, a produkcja leży odłogiem. Przy stole nieśmiało odzywa jeden z gości i deklaruje, że w sumie to chętnie pomógłby Andrzejowi. Nowak jest wniebowzięty, no bo w końcu to ktoś znajomy, na pewno będzie się przykładać i pracować za trzech. Przedsiębiorca szybko jednak się przekona, że zatrudniając kolegę popełnił błąd. Dlaczego? Przeczytaj.

W biznesie przyjaźnie się nie sprawdzają

Może brzmi to zbyt kategorycznie, ale taka jest niestety prawda. Prowadzenie biznesu wymaga podejmowania trudnych decyzji, jest bardzo stresujące, a w takich warunkach zwyczajnie nie można się kierować sentymentami. Przedsiębiorcy zatrudniający znajomych prędzej czy później spotkają się z sytuacjami, w których przyjaźń będzie wystawiona na ciężką próbę.

Choćbyś nie wiadomo jak się starał, nie dasz rady traktować kolegi na równi z innymi pracownikami. Ci drudzy to wyczują, co z kolei może negatywnie odbić się na ich zaangażowaniu. Działa to również w drugą stronę: znajomy podświadomie może oczekiwać, że dasz mu fory, że będzie zatrudniony na specjalnych warunkach, że zawsze będzie w stanie coś u Ciebie wywalczyć. To nie jest komfortowa sytuacja, uwierz.

Od pracownika trzeba wymagać

Myślisz, że od znajomego też będziesz? W takim razie gratulujemy asertywności, ale nie bardzo wierzymy, że Ci się to uda. Pisząc obrazowo: pracownika, zwłaszcza niedawno zatrudnionego, o wiele łatwiej jest „ochrzanić” i osiągnąć spodziewany efekt w postaci np. niepopełniania więcej tego samego błędu. Kolega natomiast zawsze wejdzie z Tobą w dyskusję.

Gdzieś tam z tyłu głowy będzie Ci się czaić asekurancka postawa. Byle tylko nie urazić! Byle nie wywołać afery! Znajomy może chcieć to bezwzględnie wykorzystać, nie robiąc postępów i wyczuwając, że i tak nic mu za to nie grozi.

Firma a życie: tu musi być wyraźny rozdział

Słyszałeś o zasadzie work-life balance? Ona naprawdę się świetnie sprawdza! Nie warto przenosić spraw biznesowych na grunt prywatny czy wręcz rodzinny. Nie może być tak, że nagle jedynym tematem rozmów podczas prywatnych spotkań są kwestie firmowe.

Poza tym zadaj sobie proste, ale bardzo ważne pytanie: czy naprawdę chcesz, aby Twój kolega poznał tajemnice Twojego biznesu, specyfikę Twojej pracy i poziom Twoich przychodów (czego z pewnością się domyśli obserwując firmę od środka)?

Jasne, że bywają sytuacje bez wyjścia, kiedy po prostu nie ma innego wyboru i trzeba dać szansę komuś znajomemu. Wtedy jednak radzimy od razu postawić sprawę jasno: sentymenty idą na bok, kolega jest zatrudniany na takich samych warunkach, jak osoby na identycznym stanowisku. Choć może Ci się to wydać śmieszne, radzimy również ustalić ze znajomym, że w pracy zwracacie się do siebie per Pan.

Gdy jednak wyczujesz, że ten układ się nie sprawdza, przerwij go. Zawsze lepiej jest stracić znajomego, niż gmatwać się w niekomfortowe sytuacje, które mogą źle wpłynąć na funkcjonowanie Twojej firmy.

Autor wpisu: Soluma Business, Andrzej Weis

Wszystkie działy