Jak zabezpieczyć się na wypadek upadłości kontrahenta?

Data wpisu: 23.03.2020

Jeśli prowadzisz biznes w Polsce, to albo już doświadczyłeś, albo wkrótce doświadczysz problemu zatorów płatniczych. To takie ładne określenie na przeciąganie zapłaty, co w świecie przedsiębiorczości jest niestety zjawiskiem dość nagminnym (dotyka 6 na 10 firm). Podjęcie współpracy z kontrahentem zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem – nigdy nie można mieć 100% pewności, że będzie on wypłacalny. Czy można jakoś zabezpieczyć się na wypadek ewentualnej upadłości kontrahenta? Tak, jest na to kilka przewidzianych prawem sposobów, które opisujemy w naszym poradniku.

Oświadczenie o poddaniu się egzekucji

Jeśli z góry wiesz, że planujesz nawiązać współpracę z ryzykownym kontrahentem (w przeszłości miał już problemy z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań), zaproponuj mu wizytę u notariusza, gdzie spiszecie dokument nazywany oświadczeniem o poddaniu się egzekucji. Jest on umocowany prawnie zgodnie z artykułem 777 Kodeksu Postępowania Cywilnego.

Co daje Ci takie oświadczenie? Na jego podstawie możesz dochodzić należności szybciej i taniej, ponieważ odbędzie się to w ramach postępowania klauzulowego, a nie upominawczego. Czyli: kiedy Twój kontrahent ogłosi upadłość lub niewypłacalność, będziesz mógł od razu podjąć kroki egzekucyjne, nie oglądając się na innych wierzycieli. Oczywiście kontrahent może odmówić podpisania takiego oświadczenia, ale to będzie wyraźny sygnał, że być może jego sytuacja ekonomiczna jest zbyt słaba, aby podejmować z nim współpracę

Stop Loss

Stop Loss to po prostu odgórne określenie granicy, po której przekroczeniu nie ma już możliwości dalszego przeciągania terminu płatności. Kontrahenci mogą się między sobą umówić, że np. w momencie, gdy faktura nie zostanie opłacona przez 60 dni, automatycznie wszczynane jest postępowanie egzekucyjne, a dalsza współpraca zostaje przerwana. Dzięki temu poszkodowany kontrahent (wierzyciel) nie ryzykuje tym, że dłużnik np. naliczy mu kary umowne za zerwanie kontraktu.

Uwaga!

Stop Loss trzeba określić już na etapie zawierania umowy i wpisać ten termin w dokumencie.

Sądowe zabezpieczenie roszczeń

Jeszcze inną formą ochrony przed skutkami upadłości nierzetelnego kontrahenta jest ustanowienie sądowego zabezpieczenia roszczeń na majątku klienta. Jak sama nazwa wskazuje, występuje się o to do sądu – można to zrobić przed złożeniem pozwu o zapłatę. Czemu ma to służyć?

Wyobraźmy sobie, że nieuczciwy kontrahent wiedząc, że wkrótce ogłosi bankructwo, zaczyna wyprzedawać swój majątek, by zabezpieczyć się ekonomicznie. Jeśli mu się to uda, syndyk będzie mieć problem z zajęciem czegokolwiek, a to oczywiście spowoduje, że część wierzycieli nie odzyska swoich pieniędzy. Dysponując takim zabezpieczeniem mamy dużą szansę na to, że w razie upadłości uda się „wyjąć” ze współpracy kwotą przynajmniej odpowiadającą wartości przedmiotu zabezpieczenia.

Autor wpisu: Soluma Business, Andrzej Weis

Wszystkie działy